Gniewoszów i leśne niespodzianki

Jak to jest, że człowiek mieszka 30 lat w danym regionie i nie zna do końca jego walorów … wstyd, mówię oczywiście o sobie. Jeżdżę po Polsce, a okazuje się, że prawie pod domem mam miejsca, w których mogę poczuć się jak w innym świecie.

Mapka

Ruiny Zamku Szczerba

Dziś właśnie taka wycieczka, która rozpoczyna się w miejscowości Gniewoszów (woj. dolnośląskie, powiat kłodzki, gmina Międzylesie). Zostawiamy tutaj swój pojazd maszynowy na charakterystycznym poboczu obok znaków informujących nas, gdzie możemy się udać i rozpoczynamy wyprawę niebieskim szlakiem, który prowadzi nas do ruin Zamku Szczerba. Historia tego zamku jest owiana tajemnicą, niewiele jest dokumentów, które mogłyby przybliżyć jego losy. Prawdopodobnie jego powstanie datuje się na XI wiek. Sam zamek faktycznie jest ruinami, ciężko wyodrębnić w nim jakiekolwiek „pomieszczenia”, jednak jest ciekawym punktem architektonicznym ukrytym w lesie. Nas przywitała w nim piękna Salamandra.

Polana na niebieskim szlaku

Z zamku nadal idziemy niebieskim szlakiem, pokonując niewielki las docieramy na piękną polanę, z której roztacza się widok na cały Masyw Śnieżnika. Jest to świetne miejsce na odpoczynek, zregenerowanie sił i pobycie sam na sam z budzącą się do życia przyrodą. Może macie jakieś swoje osobiste rozterki i chcielibyście je przemyśleć na spokojnie – to miejsce nadaje się do tego idealnie.

Solna Jama

Niebieski szlak wprowadza nas ponownie do lasu, a tam czeka kolejna atrakcja – Solna Jama. Jest to niewielka jaskinia, powstała na skutek wypłukiwania przez wodę marmurów, których śnieżnobiały kolor oraz kształt przypomina kryształy soli kamiennej. Stąd też pochodzi nazwa. Miejsce to jest zarazem tajemnicze i urokliwe, a jeśli dołożymy do tego ciągły śpiew ptaków możemy się zatracić.

Czerniec i jego niespodzianka

Żegnając Solną Jamę, żegnamy także niebieski szlak wchodząc na czarny, który w większości szutrową drogą, zaprowadzi nas do skrzyżowania ze szklakiem żółtym. Ten odcinek jest „pod górkę”. Z racji mojego początku sezonu był mocno pod górkę 🙂 Kondycja została w ubiegłorocznych Beskidach, ale spokojnie, nadrobimy. Żółtym szlakiem dojdziemy na szczyt góry Czerniec (891 m n.p.m.), która jest drugim, co do wielkości szczytem w paśmie Gór Bystrzyckich. Tutaj niespodziewanie spotkaliśmy koleżankę 😀

Droga powrotna i wzmianka o szlaku papieskim

Żółty szlak sprowadzi nas w drogę powrotną przez gęsty las zakończony kolejną piękną polaną, gdzie można odpocząć i nasycić się widokiem Masywu Śnieżnika. Stamtąd wchodzimy w szlak niebieski, który asfaltową drogą przez miejscowość Gniewoszów zaprowadzi nas pod miejsce, gdzie zostawiliśmy auto i rozpoczęliśmy wycieczkę.

Cała trasa miała około 12 kilometrów i zajęła nam łącznie z odpoczynkiem 5 godzin. Ciekawostką jest fakt, że znaczna część szlaku niebieskiego w przebytej trasie jest „szlakiem papieskim” i jest drugim etapem liczącej około 110 km trasy prowadzącej przez pasma górskie otaczające Kotlinę Kłodzką, która została otwarta w 2005 roku na 50. rocznicę pielgrzymki ks. Karola Wojtyły z grupą krakowskich studentów w 1955 roku.

Jeśli jesteście, bądź będziecie w naszych terenach to zachęcam Was do przejścia. Trasa jest przyjemna, łatwa oraz posiada ciekawostki historyczne, jak i geologiczne, nie wspominając już o spokojnych widokach.

komentarze 24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *