Szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa

Szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa to miejsca, które odwiedziłam na początku września. Wtedy jeszcze pogoda nie była tak kapryśna, jak ma to miejsce teraz. Z okna widzę już pierwszy śnieg na Śnieżniku i chyba muszę pozbawić się złudzeń, że uda mi się jeszcze złapać Polską Złotą Jesień. Mam w sobie jeszcze trochę nadziei, że mimo wszystko pogoda pozwoli mi uchwycić te piękne kolory, które czasem przebijają się zza chmur – kolory jesieni, którą tak bardzo uwielbiam.

Zaczynamy wędrówkę na szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa

Dzisiejszą dosyć długą i wymagającą wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Złoty Stok (województwo dolnośląskie, powiat ząbkowicki, gmina Złoty Stok) o godzinie 7:00. Będziemy spacerować po Górach Złotych. Dla wielu z Was miejscowość ta zapewne kojarzy się z Kopalnią Złota, która jest największą atrakcją regionu. My tym razem zostawiamy kopalnie, tak samo jak zostawiamy nasz samochód na parkingu blisko owej kopalni. Na mapach turystycznych miejsce to oznaczone jest jako Skalisko – Parking. Wokół nas możemy podziwiać wielkie skały, a nad naszymi głowami przebiegają trasy dla miłośników zjazdów na linie – tyrolki. Tutaj również rozpoczyna się nasz szlak czerwony. To nim przez około 1,35 h będziemy maszerować na Jawornik Wielki.

Pensjonat Złoty Jar

Znajdujemy się na terenie Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego. Drogą szutrową idziemy z kierunku pensjonatu Złoty Jar. Jest to przepięknie położony budynek, który otacza las, cisza i spokój. Miejsce to powstało w 1884 roku, jako mała leśna gospoda, która wraz z rozwojem turystyki w tym rejonie rozrosła się do wielkości dzisiejszego pensjonatu. Szlak czerwony prowadzi nas spokojnie szeroką drogą szutrową przez las. Niebo jest dzisiaj dość zachmurzone, ale mimo to jest ciepło, co pozwala na przyjemną wędrówkę na szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa. Oczywiście nie mogło zabraknąć pięknych Naparstnic przy szlaku.

Widoki na trasie na Jawornik

Dochodzimy do miejsca Przełęcz Pod Trzeboniem (679 m n.p.m.), gdzie ma miejsce skrzyżowanie szlaków. My nadal pozostajemy na czerwonym. Jest tutaj również miejsce na odpoczynek i przygotowanie sił na dalszą wędrówkę na szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa. Droga początkowo jest jeszcze szutrowa, zaczynamy odczuwać, że idziemy pod górkę. Po chwili wchodzimy na ścieżkę leśną, a po naszej lewej stronie rozpościera się piękna górska panorama m.in. na Góry Sowie, Masyw Brzeźnicy oraz Wzgórza Niemczańsko Strzelińskie. Pogoda trochę utrudniała widoczność, ale i tak jest pięknie.

Jawornik Wielki i wieża widokowa

Doszliśmy do Jawornika Wielkiego (872 m n.p.m.), ale żeby dojść na wieżę widokową musimy przejść kawałek dalej w górę cały czas szlakiem czerwonym. Jawornik Wielki nazywany jest również Świętą Górą z racji faktu, iż na jego zboczu był umiejscowiony cmentarz ofiar cholery i dżumy. Sama wieża widokowa jest ukryta wśród drzew. Jest to drewniana konstrukcja, która pozwala nam podziwiać Przedgórze Sudeckie oraz Nizinę Śląską. Wieża ta przypomina mi trochę większą ambonę myśliwych.

Idziemy dalej skrótem żółtym

Teraz musimy wrócić z powrotem tą samą drogą pod znak Jawornik Wielki. Tutaj skręcając w prawo mamy skrót oznaczony żółtym szlakiem, którego nie znajdujemy na mapie. Na Mapach Turystycznych jest to szara kreska. Skrót ten wiedzie nas w dół, dość wąską ścieżką pośród licznej roślinności. Jest dosyć wydeptana także na pewno nie zabłądzimy. Dochodzimy do miejsca Przełęcz Jawornicka (738 m n.p.m.), gdzie zmieniamy szlak na zielony. Stąd mamy około 1,20 h marszu przez las w kierunku kolejnego szczytu, którym jest Borówkowa. Trasa ta początkowo wiedzie alejką leśną, by za chwilę zmienić się w mocno skalistą trasę początkowo w dół, a później pod górę, by znowu stać się alejką leśną.

Podejście z Przełęczy Różaniec

Tak wędrując docieramy do Przełęczy Różaniec (583 m n.p.m.). Tutaj do naszego zielonego szlaku dochodzi czerwony i nimi idziemy początkowo przez las, a później ostro pod górkę po małych kamieniach, które są wyjątkowo uparte. Dobre buty z grubą podeszwą koniecznie muszą być na naszych nogach. Po chwili trasa znowu zmienia się w leśną ścieżkę i idziemy wygodnie. Trasa biegnie wzdłuż granicy z Czechami. Czeka nas teraz dosyć strome podejście na otwartej przestrzeni. Gdy się odwrócimy dostrzeżemy panoramę górską, która zaczyna ukazywać się zza drzew.

Borówkowa i widoki z wieży

W ten sposób dochodzimy na szczyt, którym jest Borówkowa (900 m n.p.m.). Jest to szczyt leżący na granicy polsko – czeskiej w Sudetach Wschodnich. Również i tutaj mamy wieżę widokową, która swoją architekturą mi osobiście przypomina beczkę. Z wieży możemy podziwiać widoki na ziemię kłodzką po polskiej stronie, a po stronie czeskiej na Morawy i Śląsk. Mam trochę szczęścia, bo akurat gdy wdrapałam się na wieżę zaczęło się przejaśniać i udało mi się złapać dla Was trochę widoków. Ciekawostką jest fakt, że kiedy opierałam się o filar wieży na górze to miałam wrażenie, że cała wieża się kołysze. Teren pod wieżą jest zagospodarowany tak, aby turyści mogli odpocząć po wędrówce na ławeczkach. Jest tutaj również wiata, gdzie możemy kupić ciepły napój lub zimny jak kto woli, a także zjeść pyszną kiełbaskę czy knedle. Oczywiście kupimy tutaj również pamiątkowy magnes.

Schodzimy po czeskiej stronie

Zdobyliśmy szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa. Wypoczęci zabieramy się za schodzenie. Teraz wybieramy szlak czerwony. On dość szybko leśną drogą zaprowadzi nas pod miejsce Pod Bilou Skalou (731 m n.p.m.). Tutaj wybieramy szlak zielony i nadal schodzimy w dół. Trasa wiedzie nas drogą szutrową. Między drzewami możemy dostrzec widoki gór. Czasem droga zmienia się na kamienistą, by za chwilę ponownie stać się szutrową. Otaczają nas piękny las iglasty, by zaraz zmienić się w skałę, która nazywa się Safarova Skala (520 m n.p.m.). Zaciekawił mnie szałas, który znajduje się pod skałami. Teraz idziemy już drogą asfaltową i jest to dość długi odcinek.

Pomarańczowym skrótem powrót na Skalisko

Dochodzimy do Ves Bila Voda i tutaj musimy uważać, ponieważ stąd ma miejsce pomarańczowy skrót zwany „Po stpach Marianny Orańskiej”. Nie jest on zaznaczony na mapie, ale jego znaki możemy znaleźć na drzewach. Jest to ścieżka, która prowadzi nas trochę lasem, a trochę po polnych terenach. Niewątpliwie widoki są urocze. Skrót ten pozwala nam dostać się z powrotem na Skalisko, gdzie pozostawiliśmy nasz samochód. Tutaj również jest restauracja, w której możemy zjeść konkretne jedzonko, bo dzisiaj wysiłek był ogromny. Sama siebie nie poznałam, gdy pochłonęłam ogromny talerz gyrosa z frytkami i surówką, zresztą polecam – był smaczny.

Na zakończenie wyprawy na szczyty Jawornik Wielki i Borówkowa

Może i się to nie wydawało, ale pokonaliśmy dzisiaj ponad 23 km. Łączny czas przejścia to około 9 h. Używam słów około, ponieważ korzystaliśmy ze skrótów nie oznaczonych na mapie oraz mieliśmy klika przerw, w tym dłuższą na jednej i drugiej wieży. Trasa była dosyć wymagająca ze względu na ciągle zmieniające się podłoże i sam charakter podejść. Czasem było płasko, czasem ostro w górę lub ostro w dół, ale przecież w tym cała frajda wędrowania. Wycieczka jest zdecydowanie całodniowa. Według mnie można ze sobą zabrać dzieci, ale te starsze, które lubią chodzić. Oczywiście trasę możecie modyfikować, nie musicie od razu iść na dwa szczyty, bądź możecie wejść i zejść tą samą drogą. Myślę, że warto odwiedzić szczyty jakimi są Jawornik Wielki i Borówkowa. Choćby dla samej ciszy i spokoju.

komentarzy 25

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *